Letni hafcik z motylkiem siedzącym na oście zaprojektowała Alekszndra Kułakowa. Bardzo mi się spodobał i oto jest...
Sporo kolorów jak na takie maleństwo, bo aż 33 i kilka metrów backstitchy. Haftowałam ,jak zwykle ,na aidzie 20 ct muliną DMC .
Znalazłam odpowiednią ramkę i postawiłam na komodzie.Ściany są już zajęte...
Kolejny haft będzie o tematyce jesiennej...
Dziękuję za wizyty i komentarze. Do następnego haftu...
Sporo kolorów jak na takie maleństwo, bo aż 33 i kilka metrów backstitchy. Haftowałam ,jak zwykle ,na aidzie 20 ct muliną DMC .
Znalazłam odpowiednią ramkę i postawiłam na komodzie.Ściany są już zajęte...
Kolejny haft będzie o tematyce jesiennej...
Dziękuję za wizyty i komentarze. Do następnego haftu...
Bardzo ładny obrazek :)
OdpowiedzUsuńpiękny motylek, az chciałoby się wierzyć, że nedługo odleci z tego ostu :)
OdpowiedzUsuńMagiczny haft :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny haft!
OdpowiedzUsuńTe kilka metrów konturów dało niesamowity efekt końcowy :-)
Piękna praca:))motylek to wdzięczny temat:))pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńOj tak, hafty z motylami mają to do siebie, że i wiele kolorów wymagają i backstitch też jest wyzwaniem, ale za to efekt koncowy! szczegoly haftu zachwycaja, oset i motyl wyszedł świetnie!
OdpowiedzUsuńPrzepiękny haft i jakże pracochłonny!
OdpowiedzUsuńMotyl jak żywy.☺️
OdpowiedzUsuń