niedziela, 21 lipca 2013

Serwetki , serwetki....

Ciąg dalszy serwetkowego szaleństwa. I zamiast się zniechęcić ilością, jaką muszę zrobić , coraz bardziej mnie to wciąga.










W tak zwanym międzyczasie zrobiłam dużą serwetę na stolik.



To nie koniec szydełkowej mani . Ciąg dalszy nastąpi...
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło.

4 komentarze:

  1. Każda inna każda piękna !

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrze że się nie zniechęcasz bo robisz śliczne serwetki:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń