Skończyłam tworzenie obrusu. Trochę mi to zajęło, ale to naprawdę była olbrzymia frajda.
Jak znam życie, kiedy tylko położę go na stół mój syn od razy ubrudzi go ketchupem, bo to tradycja w naszym domu. Przeżyję... Teraz zabieram się za haftowanie. Na początek wianuszek wilce i powoje z książki od Alicji.
Pozdrawiam ciepło i zabieram się za wyszywanie.
Jak znam życie, kiedy tylko położę go na stół mój syn od razy ubrudzi go ketchupem, bo to tradycja w naszym domu. Przeżyję... Teraz zabieram się za haftowanie. Na początek wianuszek wilce i powoje z książki od Alicji.
Pozdrawiam ciepło i zabieram się za wyszywanie.

