sobota, 21 stycznia 2012

Pada śnieg...

Za oknem pada śnieg, a u mnie wszystkie cztery pory roku naraz.
Tak wygląda całość , a tak poszczególne pory roku :










Wianuszek wyhaftowałam na bardzo drobnym płótnie (10 krzyżyków na 10 mm), modyfikując trochę wzór. Obrazek wyszedł niewielki , około 22x22 cm. Taka wielkość haftu odpowiada mi najbardziej.Natomiast kaczka ,  którą wyszyłam haftem płaskim bardzo dawno temu ma "przyzwoitą" wielkość.


Jeżeli chodzi o haft płaski, oto najnowszy abażur wykonany tą techniką.Wzór zaczerpnięty z "Anny".


Mimo padającego śniegu pozdrawiam wszystkich ciepło i dziękuję za odwiedziny i komentarze, oraz świąteczne życzenia.


sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt !

             



         Przygotować pół miarki radości, szczyptę
               pogody ducha, kwartę radości,
             dwanaście centymetrów uśmiechu,
             kilogram życzliwości, pięć gramów dobrego
                 humoru, miłości ze dwie garści,
             odrobinę szaleństwa, łyk szczęścia,
               dwie łyżki wolnego czasu, małą łyżeczkę
              spokoju oraz cały zapas wiary nadziei i
             miłości. Wszystkie składniki połączyć ze
                 sobą i długo podgrzewać w cieple
             domowego ogniska. Podawać na gorąco,
                    ozdobione ciepłym uśmiechem.    

 Myślę , że takie życzenia są najbardziej trafne na święta Bożego Narodzenia.Wesołych ,spokojnych i zdrowych Świąt !

  




niedziela, 11 grudnia 2011

Coraz bliżej Świąt....

Święta coraz bliżej , chociaż pogoda za oknem o tym nie świadczy. Szaro i wietrznie ,przynajmniej u nas. To nie nastraja zbyt radośnie .Jednakże na poprawę nastroju trochę świątecznych drobiazgów. Te uszyła moja córka, ja je tylko ozdobiłam.








Z pomalowanych suszkowych jagódek zrobiłam biały wianuszek .




A to ostatnie nabytki : kolejny konik (chociaż Ola uważa, że to muł) i szara latarenka, nabyte w Praktikerze.


A te maleństwa kupiłam w Leclercu :









Tamże znalazłam maleńkie foremki, produkcji francuskiej, do tarteletek . Jeszcze nie wiem co z nimi zrobię, ale są śliczne.


Pozdrawiam wszystkich ciepło , mimo niesprzyjającej aury.







czwartek, 17 listopada 2011

Niedługo grudzień...

 Pora pomyśleć o zbliżającym się adwencie. Na tą okoliczność takie oto adwentowe świeczniki.



Aniołki zakupione w Praktikerze, tak jak i nowy konik.

Konik dołączył do ,,stadniny" stworzonej w zeszłym roku.







Stadko, niewątpliwie, będzie się powiększać, bo bardzo podobają mi się koniki jako bożonarodzeniowa ozdoba.Pozdrawiam ciepło .

wtorek, 8 listopada 2011

Jeszcze jesień...

To już chyba ostatnie kolory jesieni.Cieszmy się nimi ,bo zaraz sprowadzi nas na ziemię szarzyzna nagich drzew i widok listopadowych kałuż. Brr..!

Więcej kolorów w domu, (mimo umiłowania bieli i wszelkich jej odcieni) !      





                                               

Teraz ostatnia zdobycz .Moja córka wyprosiła od znajomego stare lustro.Zwierciadło było trochę sfatygowane i strasznie brudne.









Po szybkiej renowacji prezentuje się tak :





Zrobiłam kilka świątecznych butelek dla Danusi R.







Siłą rozpędu , również dla Danusi, powstały trzy serwetki.




Żeby nie było mi smutno sobie też zrobiłam.


Na koniec coś z drobiu.W związku z faktem , że robię dekupaż na butelkach rodzina i znajomi znoszą mi je tuzinami.Ostatnio dostałam coś takiego :


Najprawdziwszy kogut !Tylko co z nim zrobić?
Pozdrawiam wszystkich ciepło, dziękując za odwiedziny i komentarze.