środa, 31 lipca 2013

Wygrałam candy !!!

To niesamowite : wygrałam candy u Alicji ! Cieszę się bardzo , bo uwielbiam hafty z kwiatami i motywami roślinnymi.Alu ,bardzo Ci dziękuję.


sobota, 27 lipca 2013

Koronkowa serwetka...

To moje ostatnie dzieło - serwetka z cieniutkiego kordonka ( nie znam numeracji) wykonana najcieńszym szydełkiem , jakie posiadam ( to antyk po mojej babci ) . Trochę bolały mnie palce podczas dziergania , ale było warto.




Szydełkowania  ciąg dalszy nastąpi, a tymczasem życzę Wam ochłody w te upalne dni. Pozdrawiam z ożywczym powiewem z nad morza.

niedziela, 21 lipca 2013

Serwetki , serwetki....

Ciąg dalszy serwetkowego szaleństwa. I zamiast się zniechęcić ilością, jaką muszę zrobić , coraz bardziej mnie to wciąga.










W tak zwanym międzyczasie zrobiłam dużą serwetę na stolik.



To nie koniec szydełkowej mani . Ciąg dalszy nastąpi...
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło.

niedziela, 30 czerwca 2013

Serwetek ciąg dalszy...

Wydziergałam kolejne serwetki do mojego projektu, który , zupełnie niechcący, zaczął się rozrastać. Będzie to bowiem nie bieżnik, a obrus. Oto kolejne wytwory.







Haftowanie czeka na razie na swoją kolej .Te zaś obrazki powstały kilka lat temu .





Dzieci dorosły ,a obrazki wiszą w moim pokoju.No cóż., czas płynie...
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam ciepło i dziergam dalej.

niedziela, 16 czerwca 2013

Irysy i następne uzależnienie ...

Te trzy irysy zrobiłam dla mojej koleżanki. Trochę dziwnie mi się wyszywało , bo to kanwa 18 ct i haft podwójną nitką.Bardzo rzadko wyszywam na tak grubej kanwie, więc wydaje mi się , że wyszło nie tak , jak trzeba. Zresztą oceńcie same.




Ostatnimi czasy często buszuję po portalu Stylowi.pl. Tam znalazłam ciekawy bieżnik zrobiony z szydełkowych serwetek. Tak mi się spodobał , że postanowiłam stworzyć coś podobnego. Na razie powstały trzy serwetki .






Muszę udziergać jeszcze około siedmiu sztuk , żeby coś wyszło. Szydełkowanie szalenie wciąga  i  znowu mnie uzależniło . Tak więc ciąg dalszy nastąpi...
Dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze. Pozdrawiam ciepło.

piątek, 31 maja 2013

Zupełnie na czasie...

Mój ostatni haft odpowiada temu , co jest za oknem. Kwitną irysy i czerwone pelargonie , a ptaki świergoczą wesoło.( Wzór znaleziony w sieci).






Zrobiłam również kolejny haft do atlasu botanicznego.






Moja obsesja trwa nadal , tak więc ciąg dalszy nastąpi.
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny i komentarze.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Zupełnie nie na czasie...

Zupełnie nie na czasie , bo maki zakwitną dopiero za kilka miesięcy. Tymczasem mój kolejny haft z cyklu atlas botaniczny  to właśnie maki,






I niewielki decoupage na małej tacce.


Zabieram się za ciąg dalszy atlasu botanicznego , chociaż chyba powinnam oprawić to , co już zrobiłam. Ale kiedy zaczynam kolejny haft, nic nie może mnie od tego odciągnąć. Wiem, to bardzo poważne uzależnienie, czego i Wam życzę.
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny oraz życzenia świąteczne,